WP Wydarzenie specjalne Partner edycji
WP Wydarzenie specjalne Partner edycji VITAPIL

Pielęgnacja włosów – biotyna zadziała niczym czarodziejska różdżka?

Partner edycji VITAPIL
Na sklepowych i aptekarskich półkach znajdziemy całą gamę suplementów mających poprawić kondycję włosów, których skład oparty jest na wysokiej dawce biotyny. Czy faktycznie jest ona "lekiem" na każde zło i rozwiąże wszystkie nasze problemy? Okazuje się, że niekoniecznie…

Czym właściwie jest biotyna?

Biotyna (określana również jako witamina H, koenzym R lub witamina B7) jest rozpuszczalnym w wodzie związkiem organicznym pełniącym w organizmie ludzkim wiele istotnych funkcji. Jako enzym bierze udział między innymi w procesach syntezy czynników krzepnięcia, kwasów tłuszczowych lub glukozy, ponadto jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania tarczycy.

Advertisement

Biotyna występuje zarówno w produktach pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego. Największe jej ilości zawierają: wątroba wołowa, drożdże piwne, soja, żółtko jaj, orzechy włoskie, sardynki, kalafior, migdały,szpinak, marchew i pomidory.

Panuje powszechne przekonanie, że kondycja włosów (i paznokci, choć nie są one przedmiotem naszych dzisiejszych rozważań) jest uzależniona od odpowiedniego stężenia biotyny w organizmie.

Autor: Iulia Nemchinova MF

Źródło: Adobe Stock

Jak jest naprawdę?

Biotyna to jeden z tych składników, który rzeczywiście ma udowodniony korzystny wpływ na powstawanie keratyny, czyli głównej składowej łodygi włosa. Odpowiada też za różnicowanie się komórek naskórka, włosów, paznokci. Dzięki niej włosy są mniej narażone na wypadanie. Warto jednak wiedzieć, że jej suplementacja okazała się skuteczna w przypadku problemów z włosami tylko wtedy, gdy stwierdzono jej wrodzone lub nabyte niedobory. Co więcej, nieuzasadnione i nadmierne dostarczanie witaminy B7 do organizmu może prowadzić do odchyleń w wynikach badań laboratoryjnych, utrudniając prawidłową diagnostykę wielu chorób.

Potwierdzenie w badaniach

Już w listopadzie 2017 r. w komunikacie opublikowanym przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (Food and Drug Administration – FDA) przeczytać można było ostrzeżenie o ryzyku nieprawidłowych wyników badań, rozpoznań klinicznych i leczenia związanych z suplementowaniem biotyny. Wskazano, że może ona zakłócać testy laboratoryjne, w tym troponiny, hormony stymulujące tarczycę i przytarczyce. Co istotne, ostrzeżenie FDA zostało spowodowane zgłoszeniem zawału mięśnia sercowego i zgonu z powodu fałszywie niskich poziomów troponiny.

Jaki był wpływ komunikatu FDA na samodzielne przepisywanie biotyny przez pacjentów i zalecanie biotyny przez lekarzy? Niewiele. Wyszukiwania w Google od początku grudnia 2017 r. do końca listopada 2019 r. wzrosły o 64 proc. w skali światowej i 50 proc. w samym USA w porównaniu z okresem od stycznia 2006 r. do końca listopada 2017 r.

Ponadto w badaniu ankietowym przeprowadzonym w czerwcu 2018 r. wśród 447 ambulatoryjnych pacjentów dermatologii 34 proc. zgłosiło przeszłą lub obecną suplementację biotyną. Spośród pacjentów nadal przyjmujących biotynę 40 proc. przyjmowało ją po ostrzeżeniu dotyczącym biotyny z 2017 r., a tylko 7 proc. wiedziało o ostrzeżeniu FDA. Podczas gdy 55 proc. stosowało ją na własną rękę, 29 proc.robiło to na zalecenie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub dermatologa.

To jeszcze nie koniec. W badaniu opartym na ankiecie przeprowadzonym wśród 113 dermatologów 51 proc. nadal przepisywało biotynę 2 lata po ostrzeżeniu FDA. Więcej, w ciągu 2 lat po komunikacie z 2017 r. zostało opublikowanych 119 artykułów dotyczących biotyny, a tylko 21 proc. z nich cytowało zagrożenia związane z biotyną, zaś tylko 5 proc. wprost wspomniało o ostrzeżeniu FDA. Co ciekawe, portal Altmetric, który mierzy m.in. zainteresowanie mediów badaniami naukowymi, wskazuje, że te artykuły dotyczące biotyny i mówiące o zagrożeniach nie zostały opublikowane w czasopismach o wysokim wpływie i ogólnie otrzymały niskie "wyniki uwagi mediów", co sprawia, że jest mało prawdopodobne, że ryzyko związane z biotyną i ostrzeżenie FDA zostały przekazane lekarzom i opinii publicznej.

Autor: PARILOV EGENIY

Źródło: Adobe Stock

Wszystko jest dla ludzi, byle z rozsądkiem!

Decydując się więc na suplementację biotyną, trzeba mieć na uwadze, że zalecana dzienna dawka dla osób dorosłych wynosi zaledwie 30 mikrogramów, zaś wiele preparatów zawierających biotynę, reklamowanych jako środki poprawiające urodę, zawiera znacznie wyższe jej dawki – od 5 000 mikrogramów do nawet 10 000 mikrogramów. Jeżeli chcemy zadbać o swoje włosy, musimy pamiętać też, że optymalna dawka nie tylko mieści się w rekomendowanym dziennym zapotrzebowaniu, ale także powinna być uzupełniona o inne składniki odpowiedzialne za prawidłowy wzrost włosa.

Przede wszystkim trzeba dostarczyć im składniki niezbędne do budowania struktury włosów, czyli aminokwasy siarkowe, np. L-cysteinę, która jest prekursorem keratyny (nie mylić z kreatyną). L-cysteina razem z L-lizyną odpowiadają za prawidłową budowę łodygi włosa.

Prócz budulca ważna jest prawidłowa podaż witamin i składników mineralnych. Warto zwrócić uwagę na witaminy z grupy B, które są odpowiedzialne za szereg procesów metabolicznych związanych z podziałem i odżywianiem komórek. Nie bez znaczenia jest prawidłowa podaż witaminy C, cynku czy manganu, które pełnią wiele ważnych funkcji w organizmie, w tym mają działanie przeciwutleniające. Kolejnym istotnym składnikiem jest krzem, gdyż odpowiada za prawidłową strukturę włosów, warunkując tym samym ich odporność na czynniki mechaniczne.

Podsumowując, chcąc poprawić kondycję włosów, np. zmniejszyć stopień ich wypadania oraz wyeliminować łamliwość, nie można koncentrować się na przyjmowaniu preparatów jednoskładnikowych. Zły stan kosmyków to problem złożony, dlatego należy działać wielopłaszczyznowo.

Mając tego świadomość, warto zwrócić uwagę na obecny na rynku od 1997 r. i doceniany za skuteczność Vitapil®, który zawiera unikalną kompozycję składników poprawiających kondycję włosów. Poza biotyną w optymalnej dawce w składzie znajduje się m.in. bambus (źródło cennej krzemionki), kwas pantotenowy, niacyna, selen, cynk, miedź, żelazo. Dzięki temu tabletki działają kompleksowo, przywracając włosom zdrowie i atrakcyjny wygląd.

Advertisement